Aktualności

Spokojnie, to tylko Candida.

Jakiś czas temu branża pseudomedyczna wymyśliła sobie nowy problem. Jest nim kandydoza przewodu pokarmowego, czyli przerost drożdży Candida albicans lub nonalbicans Candida [1]. Sprawa łączy w sobie elementy tragedii i komedii. Tragiczne jest to, że kandydoza to istniejący problem, trudny do zdiagnozowania i niełatwy do leczenia. Szczególnie, że dotyczy zwłaszcza osób z niedoborem odporności [2]. Pocieszające (a może wręcz zabawne, biorąc pod uwagę, że są znachorzy, diagnozujący ten problem u co drugiego pacjenta), że zdarza się on wyjątkowo rzadko i niemal nigdy u osoby ogólnie zdrowej. Jeśli nie masz nowotworu, zakażenia HIV, nie jesteś pod wpływem leków immunosupresyjnych lub po długiej antybiotykoterapii, to prawdopodobieństwo, że masz kandydozę jest wyjątkowo małe.
Żeby było ciekawiej - mało prawdopodobne jest, że nie masz w swoich jelitach przedstawicieli drożdży z rodzaju Candida.

„Damian, ale jak to?! :o”
W kale 80% zdrowych ludzi stwierdza się występowanie tych drożdży [3]. Tym ludziom nic nie jest. Candida tworzy florę jelitowa jak inne mikroorganizmy i kontrolowana przez układ odpornościowy oraz innych bywalców naszych jelit nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie. W konsekwencji również diagnostyka jest bardzo trudna, ponieważ sam fakty jej występowania w kale absolutnie o niczym nie świadczy. Jedynym sposobem postawienia diagnozy jest pobranie wycinka błony śluzowej w badaniu endoskopowym [4]. Natomiast znachorzy zazwyczaj stawiają diagnozę tylko na podstawie wywiadu lub pseudomedyczych narzędzi nibydiagnostycznych. Warto też zaznaczyć, że kandydoza przewodu pokarmowego jest zazwyczaj konsekwencją choroby nowotworowej [5].

Jeśli masz jakieś problemy zdrowotne i podejrzewasz kandydozę - udaj się do lekarza, być może (choć mało prawdopodobnie) masz poważny problem, który wymaga radykalnej interwencji farmakologicznej. Nie próbuj „odgrzybiać się” na własną rękę - dietą i domowymi zabiegami. Tym bardziej nie idź do quasimedyka lub dietetyka, który zaproponuje Ci antygrzybiczą dietę. Zrobisz coś równie naiwnego jak w pierwszym przypadku, a będzie kilka stów biedniejszy. Ważne jest to, że lecząc nieistniejącą kandydozę, możesz odwlec postawienie prawidłowej diagnozy faktycznej choroby (np. celiakii) o podobnym spektrum objawów.

Na marginesie, niskocukrowa dieta ma raczej marginalne, jeśli jakiekolwiek znaczenie w leczeniu kandydozy. Oczywiście, nikomu nie zaszkodzi ograniczenie cukru, ale prawdopodobnie nic to nie daje [6].
Bibliografia:
1. Rogalski P. Kandydoza przewodu pokarmowego-fakty i mity. Gastroenterologia Kliniczna 2010, tom 2, nr 3, 87-97
2. Edwards J.E. Jr. Candida species. W: Mandell G.L., Bennett J.E., Dolin R. (red.). Mandell, Bennett, & Dolin: principles and practice of infectious diseases, 6th ed. Elsevier Churchill Livingstone, Philadelphia 2005; 2939-2957.
3. Bernhardt H., Knoke M. Mycological aspects of gastrointes- tinal microflora. Scand. J. Gastroenterol. 1997; 32 (supl. 222): 102-106
4. Geisinger K.R. Endoscopic biopsies and cytologic brushings of the esophagus are diagnostically complementary. Am. J. Clin. Pathol. 1995; 103: 295-299.
5. Edward L.L., Feldman M. Gastritis and other gastropathies. W: Feldman M., Friedman L.S., Sleisenger M.H. (red.). Sleisenger & Fordtran’s gastrointestinal and liver disease, 7th ed. Elsevier Science, Philadelphia 2002; 810-827.
6. Weig M., Werner E., Frosh M., Kasper H. Limited effect of refined carbohydrate dietary supplementation on coloniza- tion of the gastrointestinal tract of healthy subjects by Candida albicans. Am. J. Clin. Nutr. 1999; 69: 1170-1173.

Damian Parol - dietetyk
www.facebook.com/damian.parol

Kontakt

Skontaktuj się z nami

Wyślij wiadomość